Przede wszystkim chcę być dobrym człowiekiem!


Optymistka, niezwykła osobowość, pełna energii i zapału. Pani Agata Kowalska, właścicielka szkoły językowej For You z Bielska-Białej wierzy, że jeśli robi się to, co się kocha ‒ sukces jest na wyciągnięcie ręki.

 

Jak długo istnieje Pani firma? Czy w chwili jej zakładania były sprzyjające warunki na rynku?
For You jest na rynku od dwóch lat. W chwili obecnej na rynku jest wiele szkół językowych. Nauka języka angielskiego jest na tą chwile nieodłącznym elementem codzienności wielu osób. Zatem czy były sprzyjające warunki na rynku? Nie wiem, nie zastanawiałam się nad tym. Wiedziałam czego chcę i robiłam swoje. Na język zawsze jest popyt. Najważniejsze jest jedno: ludzie w pierwszej kolejności kupują Ciebie, potem usługę. Kocham ludzi i wiedziałam, jak wiele mogę im dać. Poza językiem angielskim uczę ludzi, jak budować w sobie poczucie wartości, bo to najważniejszy element osiągnięcia sukcesu we wszystkim.

Dlaczego własna firma a nie praca na etacie?
Bo nie nadaję się do pracy na etacie ;) Jestem twórcza i kreatywna. Uwielbiam tworzyć nowe projekty. Potrafię dać z siebie 100% tylko wtedy, kiedy pracuję na siebie. Prowadzenie własnej firmy nie jest łatwe. Zdałam sobie z tego sprawę, kiedy zaczęłam zatrudniać ludzi. Wtedy wszystko się zaczęło. Nauczanie nijak miało się do zarządzania i marketingu, więc zaczęłam się uczyć i rozwijać jeszcze bardziej. To również jeden z elementów, za który kocham pracę dla siebie.

Skąd pomysł na taką właśnie działalność? Czy wynika to z Pani wykształcenia?
Tak. Marne jest życie lektora ‒ niestety. Lektorzy bardzo często zarabiają śmieszne pieniądze i są zatrudniani na umowy zlecenie. Nie wyobrażałam sobie takiego życia, ale kochałam i nadal kocham uczyć. Pozostały trzy opcje, a właściwie cztery. Pierwsza: uczyć w szkole państwowej. Odpada. Tam zabijana jest kreatywność. Druga opcja: pracować u kogoś w szkole za małe pieniądze. No way ;). Trzecia: uczyć kogoś na czarno. Po co? No i czwarta: otworzyć swoją szkołę. Wybrałam tę ostatnią.


Czy coś Panią zaskoczyło w pierwszych miesiącach po założeniu firmy?
Oczywiście ‒ realia ;) Ale ja zawsze lubiłam „rzucać się na głęboką wodę”. Wiedziałam, dokąd iść. Miałam cel, więc postało mi tylko jedno ‒ kontynuować. Oczywiście nie mówię, że wszystko trzeba kontynuować ponad wszystko, bo to głupota. Ale jeśli widzi się potencjał w firmie, to trzeba koniecznie. Ja widziałam. Mamy wielu klientów, którzy wspierają nas, pomagają nam i polecają nas.


Czy trudno było zaistnieć na tym rynku?
Na małą skalę nie, na większą ‒ tak. Od dłuższego czasu jestem na etapie tej większej skali. Staram się również rozwinąć globalnie (nauka przez SKYPE). Sporą przeszkodą w zaistnieniu mogą być również finanse. Na szczęście jest coś, co pozwala zaistnieć najbardziej. Osobowość! :)

Skąd czerpała Pani fundusze na założenie firmy? Czy to były oszczędności, kredyt?
W pierwszej kolejności otrzymałam dofinansowanie z Urzędu Pracy. Potem, kiedy wynajęłam lokal, wzięłam debet na jego remont. Zainwestowałam również sporo swojej gotówki.

Czy Pani zdaniem polscy przedsiębiorcy potrafią uczciwie konkurować?
Nie. Ja sama nie potrafiłam. Podstawowym błędem jest to, że ktoś, kto jest fachowcem, otwiera swoją firmę, bo wydaje mu się że będzie świadczył swoje usługi nie mając nad sobą szefa. Nieprawda. Mając firmę, trzeba nią zarządzać, zatrudniać ludzi, działać. W przeciwnym razie inni zrobią to za nas. Ja otwierałam firmę, będąc lektorem. Teraz jestem managerem. Siedząc z głową w książkach, nie zarobiłabym na chleb. Uczę maksymalnie 2 godziny dziennie. Wielu lektorów zamyka działalność po 2 latach. Dlaczego? Ponieważ przerastają ich koszty.

Jakie wartości wyznaje Pan/Pani w biznesie?
Uczciwość ‒ dwie strony muszą być zadowolone. Klarowność ‒ dla klienta wszystko musi być jasne. Dobro ‒ bo zawsze powraca. Dla moich klientów chcę być przede wszystkim człowiekiem.

Firma z pewnością pochłania lwią część Pani czasu. Czy ma Pani sposób na odskocznię od pracy, by zachować balans?
Staram się, choć nie jest łatwo. Obecnie jestem bliżej balansu niż dalej ;) Balans to podstawa, wiec jeśli go nie ma, jest wiele zawirowań. Wszystko w naszym życiu jest kwestią wyborów i wartości. Jeśli wartości są poukładane, dąży się do balansu.

Młodzi przedsiębiorcy są często niecierpliwi i oczekują szybkiego sukcesu. Kilkoro moich znajomych postanowiło zrezygnować z prowadzenia firmy po roku-dwóch właśnie z powodu trudności finansowych. Co by Pani doradziła takim osobom? Jaki jest Pani przepis na sukces?
Daj z siebie 100% procent. Jeśli kochasz to, co robisz, i kochasz siebie, zawsze podejmiesz decyzję dobrą dla Ciebie. Czasem ludzie idą pod prąd ‒ tego nie rób, nie warto. Bądź sobą, rób to co kochasz, wierz w siebie i w potencjał Twojej firmy. Wtedy pojawią się (często nie wiadomo skąd) możliwości, pieniądze i nowe projekty. Przede wszystkim musisz bardzo chcieć, żeby się udało!

Dziękuję za rozmowę

O swoim biznesie opowiedziała Pani Agata Kowalska, właścicielka szkoły języków obcych "For You". Szkoła mieści się w Bielsku-Białej przy ulicy  Słowackiego 25. Strona internetowa szkoły: www.foryou.edu.pl

Zobacz więcej artykułów na blogu
Obserwuj

Dodaj komentarz